Tele(wizja)
Patrzę przez palce na niepewne jutro,
wizja bywa tele, biegnie żyłami do skroni,
pulsuje krzykiem a powieka nawet nie drgnie.

Zdarzają się poranki z usterkami, za które
nikt nie przeprasza. Wtedy z odwilżą
skapują obrazy a cisza przebija uszy.

Pamiętam fonię, jest zawsze podwójna,
ma oczy, ręce i szerokie ramiona z uśmiechem.
Nie mieszka pod łóżkiem, to teren kapci.

Mówią, że koniec przerwy wiosną, trzeba tylko
spojrzeć na zielone i wszystko wraca do normy.
Aż trudno uwierzyć, gdy śnieży przed oczyma.

-A.G./12.02.11/Paris

Czytany: 479 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ