Od(waga)


Ważyłam kiedyś myśli i słowa,
robiłam to skrupulatnie.
Te brzydkie, czarne chiałam pochować,
(nie byłam dość dobra w matmie).

Mieszają w głowie oraz na wadze,
skacząc wciąż z szalki na szalkę.
Już z przycinaniem sobie nie radzę
odrzucam więc ostry skalpel.

Dziś już nie walczę, piszę co myślę,
nie dla mnie fałszywa szopka.
Jeśli jest czarno to czarno pisze
lecz zawsze prawdę. I kropka.

-A.G./05.02.11/Paris

Czytany: 443 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: