Wilgociarnia


A za oknem zima zmieszana z patosem.
Całą mroźną, śnieżną i białą dawno
trafił szlag. Spływa teraz trzeźwiącą
solą i podcina nogi. W ustach masz
zwiędłe zapewnienia o przebiśniegach.

Myślisz, że mnie to przekona?
Błoto wychodzi z każdej obietnicy.
Wszystkie 'na zawsze' dawno uciekły
z podwiniętym ogonem i kulawym psem.
Wiosna z tobą jest nie do przyjęcia.

Co powiesz prawdziwym kwiatom,
że zapomniałeś podlewać chęci?
Tam nie liczą się słomiane zapały,
trzeba mieć siłę przebicia deszczu
żeby dojrzeć. Na błocie nic nie rośnie.

-A.G./02.02.01/Paris

Czytany: 437 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: