Ś(luby)!


Chciałeś wywrócić mnie tył na przód
zobaczyć wszystkie smaki, odciski
i zapachy zapisane w żyłach. I tak
nie wyrwałeś wrośniętych korzeni.

Od środka wszystko buzowało czerwienią
polnych maków i zapachem czeremchy.
Wierzyłeś piosenkom a do zapomnienia
było więcej kroków. Przedawkowaliśmy

śmiech, oszukując obrazy i słowa.
Publiczność czekała z oklaskami,
a z krzyczących gardeł dobiegało;
gorzko gorzko! I tak już zostało.

-A.G./02.02.11/Paris

Czytany: 466 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: