O świcie
Świt rodził się wolno muślinowym blaskiem,
łagodną poświatą malując obłoki.
Na zmarzniętych trawach jak wiosenny jaskier
usiadł pierwszy promień, jasny, żółtooki.

Łagodnym oddechem porozpuszczał szrony,
zamieniając w rosę błyszczące kryształy,
usiadł na koronach, drzewom się pokłonił,
dotknął ptasich skrzydeł, by dzień przywitały.

-A.G./31.01.11/Paris

Czytany: 770 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ