Spójrz dokoła


W niewyśnionych tkwimy wciąż snach,
niespełnieni i czekający.
Ciągle wciąga nas nieznana gra
i nikt nie wie, kiedy się skończy.

'Bierz garściami - niepewne jest jutro'
- Zewsząd głoszą modne slogany.
Pełną parą! Od zła głowę uchroń!
Nowy dzień może być już niedany.

A co wtedy, gdy z góry już wiemy,
że spełnienie jest niemożliwe?
Jaki wtedy przyświeci nam Feniks,
dokąd kupić następny bilet?

Lawirując wciąż w durnym slalomie,
gdzieś gubimy zielony kamyk.
Przegapiamy proszące się dłonie
i tracimy to, co kochamy.

Ja nie biegnę, zachwycam się chwilą,
Po co rwać się z motyką na słońce.
Każdy moment smakuję jak miłość,
i zachwycam jak kwiatem na łące.

-A.G./29.01.11/Paris

Czytany: 828 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: