Po(mrok)
annaG

Po(mrok)

Wieczór podstępem wszedł przez okno,
bladym księżycem przecinając
spęczniałe chmury. Nie chciał moknąć,
wolał się chłodem wgryzać w ciało.

Usiadłszy ciężko niemym cieniem,
tuż u wezgłowia, wśród falbanek,
pamięć rozdrapał i sumienie
dręczył z perfidią i zapałem.

A noc bezgwiezdna z trupią twarzą,
z mgielnym oparem na ramionach,
obłą wilgocią, pamięć karze
o dniu, co właśnie w mękach skonał.

-A.G./28.01.11/Paris

Czytany: 472 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ