Niedopięta
Myśli nie można zapiąć na ostatni guzik,
choć nerwowo poszukuję dziurki.
Ta od klucza, patrzy na mnie z ironią,
mieszka w niej już inny klucz.

Nie noszę go na szyi, nie mam już tak
wytrzymałych rzemyków ani nerwów.
Stary klucz otwierał drzwi do lasu
i pasował do twoich ust. A teraz co?

Żyję zupełnie rozpięta.

-A.G./27.01.11./Paris

Czytany: 544 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ