Plotkarstwo


Wciąż za plecami w przedziwnej ciszy,
bacząc czy obiekt obmowy nie słyszy,
od kłamstw wierutnych psują się szpiki
- syczą języki.

Tamten powiedział, że pierwszy już wiedział,
że wiatr już o tym wyszumiał w gałęziach
jeden oszustem, ten drugi się śmieje,
- co tu się dzieje?

Z ucha do ucha, baba chłopu dmucha,
że ta to świnia, tamta kłamczucha
a reszta durna, że już do kwadratu,
- dom wariatów.

Plotka wciąż rośnie, jak żmija się wije,
jeden się śmieje, ten drugi już wyje,
ja już nie słucham, bo można tu zgłupieć,
- mam plotki w du**e.

/17.01.11., pod wpływem impulsu/

Czytany: 533 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: