W cieniu morwowego drzewa ( tryptyk)
I. Życie jak bańka

ta, którą kochał nad życie
cicho odeszła
zastał ją w kleszczach śmierci
bladą
jak figurkę z drezdeńskiej porcelany
czuwał
przy marach pamięci o niej
po kres życia jak napięta struna
violi da gamba - tą zaś traktował
niczym egipskiego bożka

gdy bańka prysła
zamknął się w świecie siedmiu strun
odludek gardzący splendorem
zdradzał uczniom
tajniki nut i kluczy
on jedyny
wydobywał z instrumentu
odcienie ludzkiego głosu
od słodkich westchnień po szloch starca
od charkotu miłosnego uniesienia
po dźwięk pozbawiony akordów
dźwięk ubogi - dyskretny lament

ze świata mgieł i bytów odległych
nawiedzała mistrza w snach – ona
prawie zawładnęła jawą
mówił do niej muzyką
o porankach we wszystkich odcieniach
o zmierzchach znad brzegu Bievre
w czterech ścianach drewnianej chatki

tylko tam mógł przemówić głosem
( pytał )
- Pani moja powiedz, co uczyniłaś takiego
że po tylu latach, gdy odpłynęłaś łodzią Charona
pościel w łożu nie stygnie?...

II. Uczeń - Marin Marais

pokochał ślepą miłością
od pierwszego wejrzenia
violę da- gamba
ponętnych kształtów była
nie liczyła godzin w jego objęciach
gdy ćwiczył wprawność palców
(pod okiem mistrza)

wspólny kunszt
składali w hołdzie Królowi
niosąc echem muzykę po marmurach
ku zabawie bardziej
ku tanecznym podrygom
niźli dla wprawnego ucha
bardziej dla podobania się
niźli pasjonującego żywota

czy chcesz być muzykiem - dając uszom rozkosz
czy grajkiem – przygrywając do tańca
(pytał sarkastycznie ucznia - stary mistrz)
włóż w muzykę swój gniew
podziw
uwolnij energię dźwięku spod smyka
niech ulatuje
ponad pożądanie
ponad czas
ponad wieczność
słuchając twojej muzyki
pragnę
by serce moje spłynęło krwią
a dreszcz ciała niech toczy
krople perlistego potu

posmakowawszy sławy
gorzką mu była surowość mistrza
skulony podpatrywał mentora
który z wąskich ścieżek i kamieni
zbierał dźwięki i klucze
zrywał je z łąk i grobów
z cierni tarniny
z kropel wód
i jak żywe łańcuszki wplatał w muzykę
wspominając imię tej jedynej
rozkosz i radość
a gdy pociągał smykiem po strunach gamba
jakby rozdzierał na strzępy
i smakował raz jeszcze
własne życie
w cieniu morwowego drzewa.

III. Stary mistrz - Jean de Sainte-Colombe

Czego jeszcze poszukujesz
( ostro pytał ucznia)
wszak w grajkując zdobyłeś już wszystko
z violą - nieodłączną towarzyszką

wierna ci jest
posłuszna twoim palcom
nie uciekaj teraz od życia
nie szukaj w nim żalu i łez

powiedz muzyką to, co nie da się ująć słowami
stwórz źródło szeptu dla tych
którym brak słów
dla nienarodzonych
kiedy nie zna się jeszcze oddechu
kiedy nie ujrzało się światła
dla tych
co odpływają łodzią Charona
dla tych sfer najwyższych
od których pochodzi

muzyka nie jest sztuką w pełni ludzką
(zauważył uczeń)
gdy koścista ręka starca
jakby niedbale
zdawałoby się zramolała
skacze po gryfie
druga zaś smykiem po strunach
wydobywając z dozgonnej kochanki
muzyczne opowieści
o bosko-aksamitnym brzemieniu
koronkowo zdobiąc takty
zwracał się do zjaw
do cieni

(długi czas upłynął zanim pojął uczeń)
mistrz wychwalając
wszystkie zmierzchy i poranki świata
nie grał dla złota
ani dla poklasku i sławy
dla tęsknoty lub samotności
i z pewnością
nie dla Króla

lecz grał
w ostatniej udzielanej lekcji
Lamenty dla Boga.




Marin Marais (ur. 31 maja 1656 w Paryżu, zm. 15 sierpnia 1728 tamże) – francuski muzyk i kompozytor – uczeń Jean de Saite-Colombe

Jean de Sainte-Colombe, także Monsieur de Sainte-Colombe (ur. ok. 1640, zm. ok. 1700) – francuski kompozytor, wirtuoz violi da gamba.

Kanwą dla cyklu wierszy : Pascal Quignard mała książeczka o mistrzu - "Wszystkie poranki świata "

Muzyka ucznia
http://www.youtube.com/watch?v=6sFuInwNeZk

Muzyka mistrza
http://www.youtube.com/watch?v=LnprmoHPhSM&list=PLF51FD06FE717DB0F

Czytany: 680 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ