Droga do ciebie


Łuk moich ramion wciąż otwarty,
chłód nocy dobrze o tym wie,
idąc aleją, marzeń szarfy
mokną, bo właśnie pada deszcz.

Nie chcę już bywać między ludźmi,
wzruszającymi ramionami.
Wśród chłodnych spojrzeń tylko marznę,
patrz, nawet żal mam roztrzaskany.

Nie chcę już gestów tych na niby
i głosów zewsząd; to już było!
Gdy smutek się na rzęsach trzęsie,
oczy błagają wciąż o miłość.

Ja ciągle jestem kwietną łąką,
garścią burszynów z ciepłych mórz.
Tylko mi droge pokaż, dokąd
się udać, by pokochać już...

-A.G./12.01.11/Paris

Czytany: 1550 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: