Rumianek i lampiony


Chodź, posłuchamy jeszcze jak piszczą w trawie
rumianki. Zwłaszcza te, które proszą o roztarcie
w palcach. Mam dość Pekinu, lampionów z papieru,
i podrabianych myśli. Tu za prawdę płaci się głową.

Dawniej śmieszyło mnie piwo za kciuk i palec
wskazujący. Teraz nie cieszą plakaty batiku,
wachlarze, spuszczone oczy i wszechobecny chinglish.
Wolę słuchać o tym, że w mięsnym znów rzucają mięsem.

Tak, będzie nam lepiej tam gdzie rumianek pachnie
rumiankiem a papierówki nie smakują jak papier.
Nawet jeśli drogę przebiegają czarne koty a na wierzbach
rosną dorodne gruszki. Tęsknota, to taka pustka.

-A.G./02.02.10/Paris

Czytany: 939 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: