Nieowocne jutro
Nasze jutro było tak przedwczoraj,
że już nie pamiętam. Nawet nie dmucham
na zimne, trwam w globalnym.

Nie wierzę w przepowiednie, co się
odstało już się nie stanie. Jemioła
na szczęście to pasożyt, nic nie przynosi.

Słowa rzucane na wiatr aportują mrozem.
A na dłoniach nie sadzą kaktusów. Gdy
jem podejrzane owoce, nikt nie syczy.

Czerwone pocałunki z kołnierzyków są zmywalne,
nawet jak przymykam oko i wpadam w (na)prawdę.
Szkoda, że wiosną znów dowiozą naiwność.

-A.G./06.01.11/Paris

Czytany: 594 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ