Zamyślenie


A wszędzie mgła osiadła,
zabierając oczom horyzont.
Dzień, w który ząb czasu nadgryzł
ciało, dodając mu zgryzot.
To wtedy drzewo
moczyło dłonie w toni,
jakby chciało nurt dogonić,
złapać to życie co ucieka,
uwolnić od cienia.
Płynący czas i rzeka.
I ta chwila zamyślenia
wysłana przez żal - gońca,
co początku nie ma nigdy,
ni końca.

-A.G./03.01.11/Paryż

Czytany: 1446 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: