Nowy Rok


Obiecałeś styczniu rok zupełnie nowy,
więc pierwsze co robię, wyglądam przez okno.
A tam żadnej zmiany, wszędzie pełno wody
i bezlistne drzewa w zimnym deszczu mokną.

Czyżby opóźnienie? To cecha człowieka,
czas nie ma w zwyczaju nagle stawać w miejscu,
wyślij już Rok Nowy, przecież ja tu czekam,
i zmianą na lepsze w końcu mnie poczęstuj.

Nie chcesz? Pójdę sama, nowych dni poszukam,
tam gdzie można zająć się marzeń spełnianiem.
Czekanie na szczęście - może to i sztuka,
wolę znaleźć sama. Już słyszę wołanie.

-A.G./01.01.2011/Paris

Czytany: 909 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: