Świętowanie


Dom już cały wysprzątany, kurzu ani grama,
z konta w banku oszczędności też wyparowały,
znowu się nie możesz zmieścić w funduszowych ramach,
limit znacznie przekroczony na targowej hali.

Musisz jeszcze nagotować, napiec i nakroić,
więc układasz sobie w głowie grafik powinności.
Niech rodzina sobie poje, gardełka napoi,
ze zwyczajem staropolskim przyjmiesz wszystkich gości.

Jak już wszystko mocno zapniesz na ostatni guzik,
to obrośniesz może w piórka jak wdzięczny cherubin.
Obdarujesz prezentami, przy stole obsłużysz,
poczym przez rok prawie cały, będziesz spłacać długi.

-A.G./19.12.10/Paris

Czytany: 711 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: