Z łezką w oku
Chciałbym kiedyś wrócić ,
W me rodzinne strony.
Gdzie w zbożach czerwienieją maki,
A słońce ziemi śle uklony.

Pod podlaskim niebem,
Inaczej pachną kwiaty.
A kolneńskich dziewcząt oczy,
Gwiazdy gaszą w nocy.

Mych przyjaciół grono,
Rozsypało się po świecie.
Piaskiem ścieżki pokrył czas ,
Tylu miejsc już nie znadziecie.

Tylko lipy kwitną jak dawniej ,
Czerwienią błyska jarzębina.
Tańczące klonowe noski ,
Wirują, jak roześmiana dziewczyna.

Cichy śpiew Łabnianki,
Olch nadrzecznych taniec.
Senna uliczka mego dzieciństwa,
W mej pamięci pozostanie.

Czytany: 780 razy

R E K L A M A

=>