Białe flamenco
Za oknem białe śnieżne przygnębienie
puka w szyby, chcąc wniknąć do wnętrza,
a wiatr gra w konarach i siłę swą spiętrza,
jakby chciał wybudzić mnie z odrętwienia.

Wspomnieniem błądzę po ciepłej plaży
i słyszę łagodny szmer fali o brzeg.
Krzyk ptaków burzy, stad białych mew
i wiew ciepłej bryzy czuję na twarzy.

A tu zza firanki śnieg, jak białe mewy.
Tańczy flamenco w takt zimowej nuty,
a wiatr porywisty już inaczej śpiewa,

po nagich drzewach gwizdem powłóczy.
Wspomnienia odlatują, jak wędrowne ptaki.
Rzeczywistość, to biały tuman i nieba grafit.

Czytany: 934 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ