Spowiedź


Z rozświetlonych minor za kołnierz mi kapie
wosk ze łzami mieszam w czarnej chwili życia
krople jeszcze ciepłe przelewam na papier
a znudzony świątek nade mną zasypa

W prezbiterium duszy pragnę się dziś schronić
grzeszną ręką znaku krzyża się nie robi
więc czyste sumienie kładę na swej dłoni
czas mi go bruzdami dróg nieznanych żłobił

Spowiedzi nie szukam, bo kto jej wysłucha
chyba nie ci święci z bezcennych obrazów
rozgrzeszeń za miedziak nie będę wymuszać
wolę tego boga w szarawym plumażu...

-A.G./26.11.10/Paris

Czytany: 781 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: