Pamięć


I znowu noc, wiatr się dobija wspomnieniami.
W rogu śpi zło (po dawnej ja a może po nim)
Nie czuję nic a kaloryfer przecież parzy,
wszedł we mnie ziąb, stoi na baczność jak na straży.

Świetlik też zdechł a towarzyszył mi od lata,
pora na sen, jak co noc skapie w małych ratach.
Choć winny los, pożyczek z życia nie oddaje,
ja, znów na złość, bezdechem płacę za wynajem.

Dziś sztukmistrz Jarre znów rzucał światłem na lodówkę,
kontury ścian zaraził snopem, znikł, by wkrótce
paść na nasz ślad, (bo zapomniałam o Renoirze)
co nadal drwi z impresjonizmu tamtych zdarzeń.

-A.G./23.11.10/Paris

Czytany: 672 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: