Wiosna w listopadzie


Wiara w ludzką szczerość to piękna jest cecha,
pewność wiecznej wiosny, co w sercu kwitnieniem.
Poskładana z płatków miłosna depesza,
wystukana wiatrem w jedno oka mgnienie.

Czasem jednak chmura ciemna ją przysłania,
słowem złym poparta, policzek wymierza
dawnym ideałom. A przeciez tyle w nas
drzemie wiary w cuda, wiec ziarno podlewam.

Niech miłość rozkwitnie choćby w listopadzie,
tyle jeszcze we mnie miejsca jest wolnego.
Niech wybuchnie pąkiem i miekkim jedwabiem,
otuli zmarzniete i zagra allegro.

-A.G./13.11.10/Paris

Czytany: 904 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: