Nie cwałem przez życie


Mowisz - z tobą mogłbym po błoniach cwałować,
jasne świty wplatac w grzywy młodej trawy.
Kiedy w nozdrzach świata wiosna akacjowa,
zakochanie w maju - to niezdrowy nawyk.

Kochać bardzo łatwo gdy hormon stymulant,
zbudzony do życia kwiatow zmartwychwstaniem.
Jaki masz atrybut i jaki rytuał
na wielbienie zima? Sam pomyśl, kochanie.

Gdy patyna zajdzie młodzieńczy błysk w oczach
i w dawnych porywach zatropieja nerwy.
Gdy szlak juz za nami, przed - tylko bezdroża,
czy będziesz potrafił kochać mnie bez przerwy?

Na wiosnę nie patrzę, we mnie już listopad,
synapsy uśpione. Dlaczego? Nie pytaj.
Z kolorów pastele zostały. Hydrofan
trwalszy jest niż, młode niestałe kopyta.

-A.G./11.11.10/Paris

Czytany: 604 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: