Nie(łatwa)


W palcach mnie rozetrzyj, a wtedy poczujesz,
pochopnym wąchaniem, nie poczujesz kwiatu.
Mielizny nie dla mnie, w płyciźnie dryfuję,
głębsze warstwy porusz siłą intelektu.

By wejść mi pod skórę - a nie kazdy umie,
radzę zdać się na mnie,(jak Adam na Ewę),
wiem, że namiętnością nad tobą góruję,
żebra ci nie oddam, choć czujesz potrzebę.

Musisz mnie zaskoczyć, poruszyć do głębi,
potrafić rozśmieszyć (choć błaznów nie lubię).
Umieć słuchać, patrzeć, wprowadzać w stan wrzenia
i w żadnym wypadku nie mówić o ślubie.

Ja mogę obiecać pokazanie wnętrza,
dać końcowy wynik (lecz bez drogowskazów).
Wachlarz niewiadomych dzisiaj tobie wręczam,
spróbuj mnie rozwiązać z wewnętrznych zakazów.


- A.G./07.11.10/Paris

Czytany: 607 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: