Zbrodnia kara i mleko dla dzieci


Nie ważne gdzie to było.
Po co wiedzieć, kto, z kim walczył?
Wiadomo, że nikt nie wygrał,
- mimo ofensywa trwa.
Gołębie odleciały
Nie znoszą zapachu dymu.
Sędziowie czekają na legalizację prawa,
ma się podnieść koniunktura
Na uratowanej kozie zarobi szpital.
Dzieci muszą odczekać na ulicy,
i tylko koty nie wiedzą, co się stało.
dla nich jest tak samo w otoczeniu,
przed i potem nie czują różnicy
pomiędzy mlekiem
i świeżą gazetą


Czytany: 422 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: