Na każdy dzień


Ileż siły w słońcu drzemie, że wciąż wschodzi,
rozsuwając niebu chmurne story nocy
gasi gwiazdy, chociaż księżyc nieraz zwodził
by zostało, chłodem srebra chciał otoczyć.

Kiedy widzę jego spokój, złoty uśmiech
wiem, że można być szczęśliwym choć przez chwilę
patrząc rankiem, kiedy nie czas jest na pośpiech
zadawalać smutne oczy, być motylem,

i nie myśleć o żywocie, że zbyt krótki.
Móc rozwinąć całą gamę wrażliwości,
Rzęs trzepotem móc nasypać nad ogródkiem
pyłu szczęścia, serca ludzkie nim wymościć.


-A.G./02.11.10/Paris



http://pl.netlog.com/annasoukane

Czytany: 2172 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: