Twoje okno
Tyle dni przesiedziałem ,
Pod Twym oknem na ławce .
Róże kwitły wokoło,
Po niebie śmigały latawce.

Zapatrzony w Twoje okno ,
Czekałem na uśmiech znajomy.
Słońce błyskało w kałużach ,
Samochodów śpiewały klaksony .

Tyle nocy , całowałem Twoje oczy,
Włosów burzyłem kasztany .
A Twój uśmiech uroczy ,
Edenu otwierał bramy .

I szumiała nam puszcza nad głową ,
Dym ogniska tańczył wesoło.
Noc gwiazdami usiana ,
Srebrem wieńczyła Ci czoło.

Czy jest jeszcze to okno i ławka,
Róż zapach i skwerek.
Gdy całowałem Twe włosy,
Które burzył śmiejący wiaterek.

Czytany: 766 razy

R E K L A M A

=>