ona .: Wierszoteka Ibki :.


W zimnie nocy, w świetle latarni
na czarnej skrzyni siedzi mały chłopczyk.
W skrzyni ma sny, niespełnione marzenia,
czy tak wiele potrzeba do ich wypełnienia?
W ręce trzyma kolorowe zapalniczki,
wszystkie kolory tęczy, jak róże z czarnej doniczki.
Uśmiecha się przyjaźnie do wszystkich przechodniów,
nie oddają uśmiechu, idą obojętnie.
Traktują go jak powietrze, czyżby go nie było?
A tak na prawdę potrzebna jest mu miłość,
poczucie bliskości i wewnętrzny spokój.
Opuszcza głowę, zaczyna płakać,
kryształowe kropelki spływają po policzkach;
Nie chce dalej siedzieć, chodzi po uliczkach,
ktoś na niego wpada,
odbity jak piórko, na buźkę upada.
Lecz się podnosi, a uśmiech z ust nie znika.
Dziwne? - to duch z pobliskiego pomnika.
Duch chłopca, błądzącego po wąskich chodnikach,
szuka rodziny, domu i ciepła.
Jest na granicy nieba i piekła.
Wisi w wielkiej pustce, pustkę ma i w sercu,
sercu rozerwanym, na dwie małe części.

Czytany: 376 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ