Wspomnienie


Jeszcze mi się zdarza pomyśleć o tobie
w noc bezsenną gdybać, co by było gdyby.
Choć już nie brakuje twoich silnych objęć,
wspólna fotografia też już dzisiaj dziwi.

Czasem gdzieś przystając, wiatr twarz mi owiewa
i z oddali czuję znajomy mi zapach.
Ale szybko znika, chowa się gdzieś w drzewach,
nie chcę go już szukać, ani za nim płakać.

Gdy siadam odpocząć przy rzecznej przystani,
zaglądając w oczy mgłą spowitym barkom,
jakaś ciemna postać ponad nimi mami,
- lecz to tylko opar z twarzą zimną, martwą.


-A.G./21.10.10/

Czytany: 1510 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: