Przed zaśnięciem


On:

- Niech ci się wreszcie wyśni
że jestem obok
trzymam cię za rękę
przytulam
głaszczę
niech się ziści
bym był z tobą
już na zawsze
może to być sierpień
lipiec
grudzień
czy jakiś inny miesiąc
mogę przysiąc
nie będzie przebudzeń
wyśnij mnie
we śnie...

Ona:

- Spać wcale nie mogę
a śnić o tobie chcę
zakładam nogę na nogę
zamykam oczy
i widzę ciebie
jak się śmiejesz
wiesz?
pamiętam jeszcze
tamtą wiosnę
marcowe powietrze
i pocałunków miliony
na wietrze.
tak bym chciała
byś już był
no śnij mi się
śnij...

-A.G./12.10.10/Paris


Czytany: 934 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: