Jesień w oczach


Zajrzyj w moje oczy, iskrami maluję
pejzaże i rzucam liście pod twe stopy.
Błękit znaczę mgielnym, obłocznym welurem,
i przeplatam ciepłem jesiennej pieszczoty.

Ze smakiem wybieram kształty i kolory,
pamiętam, że w kirach nie bardzo gustujesz.
Urozmaicone barwy oraz wzory,
jak zmysłowy malarz w spojrzeniu czaruję.

Swoją jasną głowę stroję kapeluszem,
wzrokiem łaknę beże, brązy, trochę złota,
kolczyki z jarzębin założyć też muszę
i szaro nie będzie, choć jesienią słota.

Szminka z żurawiny przystroi mi usta,
ziołowych olejków również nie ominę.
eteryczną nutą, gdzie trzeba pomuskam,
poznasz po zapachu - jesienną dziewczynę

-A.G./10.10.10/Paris

Czytany: 1280 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: