Od czasu do czasu


Nie bądź dla mnie wrogiem
zostań wiernym bratem
z oczu
już nie spływaj łzawą szarą wodą
ty
który od wieków
godzisz świat z zaświatem
i nieziemsko współgrasz
z wątpliwą urodą
Po wyblakłej tarczy
wskazówkami błądzisz
rzeczywistą postać
kij w bajorze mąci
a ty
mnie nadgryzasz powoli zębami
i starością we mnie
chcesz na zawsze zostać
porzuć mimowolne zegara tykanie
w zamian
podaruję igłę od kompasu
dziś
resztkami siebie
z siwym włosem walczę
z tobą...
...już nie czekam
czasie lepszych
czasów.

-A.G./21.09.10/Paris

Czytany: 694 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: