" Aniołek "
Z nieba się rozsypało-
I zaraz szybko powstało.
Stało zapatrzone chwilę,
Uśmiechało się czule i mile.

Małe było jak okruch,
Z piersi wionął mu podmuch,
Miłosny śpiewem sonaty-
Wiedziało gdzie rosną kwiaty.

W lesie nagle się skryło
I mówi że nigdy nie było,
Na dziwnych stepach ziemi,
Lecz mówi że to się zmieni.

Zostanie tutaj bynajmniej
Bo tutaj szczęścia jest najmniej
On ludziom szczęście chce zadać
Lecz musi najpierw to zbadać.

Czemu są tak nieszczęśliwi?
Czemu są tak uporczywi?
Pozna problemów znoje
Zdradzę mu także moje.

Czytany: 2234 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ