Meldunek

co rano widzę tych dwoje
z karteczką na szyi
napisem rozmazanym przez deszcz
a może przez łzy
siedzących ze spuszczoną głową
pod wieżą Mariacką
liczą buty przechodniów
torebki kobiet
marzą o preclu
który jest królewskim daniem
ściskają w dłoni pudełko z kartonu
własny bank bez wpłat i wypłat
gdzie o zmroku marzenia znikają
a ręce przestają prosić
tylko niebo takie samo jak zawsze
jakby na przekór usłane gwiazdami
i stały meldunek
śmietnik na Górze Borkowskiej.

Czytany: 485 razy

R E K L A M A

=>