Gwałtowna ulewa


O usta mnie prosisz jak susza o deszcz,
mogę przygasić wielkie pragnienie.
Na spękaną ziemię upadam jak chcesz
i spadając z chmury wylewam na ciebie

Gwałtowną ulewę zmieniam w kapuśniaczek,
- gęstością oparów leczę żar pustyni.
Muskam już naskórek, jakże by inaczej,
Ten dzisiejszy opad - raczej nie ostatni.

Nie klękaj przede mną i nie wierz w demony,
kroplą drążę ciało, w opar się przemienię.
Nadmiar wód przelewam, czujesz się wezbrany,
skala zatopienia miesza się z pragnieniem.

-A.G./12.08.10/ Marseiille

Czytany: 693 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: