zasypiajac.....




zasypiając
przemykałem bezszelestnie..
kołysany kołataniem serca
dotykałem opuszkami palców
skory cienkiej
jak pergamin
grałem struna
jedna tylko
w uszach aria brzmiała
przemykałem bezszelestnie
smakowałem cie ustami...
odkrywałem wciąż na nowo..
czułem znowu
mocniej ...
głębiej
ty jak dawniej
łaskotałaś mnie włosami
twoje dłonie były wszędzie
z drzewa owoc mi podały
cierpki posmak
dreszczem ciała nam zadrżały
cisze wypełniły szeptem
zasypiałem
kołysany twoim wnętrzem....


Czytany: 647 razy

R E K L A M A

=>