Tu i teraz


Jak chcesz, mogę być twoja, taka najpierwsza,
delikatna nie jestem, możesz mnie przekłuć.
Będę tętniącym pożądaniem w mych wierszach,
klękania nie będzie, nie jestem najświętsza.

Broń swoją najpierw kulą srebrną naładuj,
gdy zacznę odchodzić, będzie Ci potrzebna
bo złamię zakazy, zburzę święty spokój,
namiętność moja wielka jest i niepojęta.

Przy czerwonym świetle, pod presją twych oczu,
giętkie ciało ukryję pod lekkim kaszmirem,
opuszkami błądząc po piersiach, po kroczu,
stracę zimną krew i stanę się wampirem.

Nabrzmiała żądzami, w twoje ciało wpłynę,
będę udawać żeś to ty moim panem,
w zębach do twych kolan przyniosę ci dumę,
bestia i kochanka na twe zawołanie.

Więc porzućmy wszelkie formy towarzyskie,
oraz mierność dawniejszych konwenansów,
przemilczmy modlitwy, świętym one bliskie
wejdźmy w sedno rzeczy z tych bladych niuansów.

-A.G./2008/

Czytany: 1037 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: