Dla Was


Tak mnie ściska pętlą czasu życie,
skrzydła podcinając tuż przy wzlocie.
Nie wiem już czy mniej czy może więcej
mnie w codzienności i rutyny błocie.

Gdybyś tak umiał losie zszarzały
rozwiązać supły co mi duszę więżą,
głupców zamknąć zwiędłe dyrdymały,
co nad głową nieustannie ciężą.

Bo tak bym chciała zaistnieć sobą,
nie wiązać życia w innych kokardki
wzlecieć, opaść tylko moją drogą
lawą, żywiołem spłynąć w czas wartki.

Zerwij i rozsyp niech się potoczą
dni moich płodne młode korale.
Niech inni pustą mową mamroczą,
że to za nowe i że niestałe.

Niech mi ręki nikt nie powstrzymuje,
pisać "jak przykazało" - nie będę!
Czarne z białego od dziś powyjmuję,
nie wejdę w tradycji znaną grzędę!

I niech wybierają ziarno z plewów,
skoro zamiast gwiazdy - ciemność widzą.
Ja nie piszę wierszy dla krytyków,
co mi ręcę skrywają pod miedzą!

Ja dla siebie je skrzybię i dla tych,
co z pisania coś uczknąć potrafią.
nie dla mnie dumą klasyczny przepych,
więc pod zwykłe strzechy niech trafię.


-A.G./03.07.10/

Czytany: 928 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: