Odpięta na ostatni guzik



Sprytnie ląduję w twych ramionach,
nad nami niebo swe oczy chmurzy,
jesteś dziś taka roześmiana,
- no daj - odepnę jeden guzik.


Ogień harcując nas otula,
zza firan cień frywolnie wróży,
całując, skręcam się już w bólach,
- no daj - odepnę jeszcze guzik.


Na namiętności zegar kwili,
wytrawny szampan spokój burzy,
jesteś marzeniem jednej chwili,
- no daj - odepnę znowu guzik.


Gorąco już przepełnia pokój,
zgodnie oddaje to co wzięte,
w objęciach nocy, po wyroku,
- no daj
- nie muszę, są odpięte.

-A.G./07.01.06./

Czytany: 683 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: