Cukierkowy pan
Cukierkowy pan wszedł pewnego razu,
W moim życiu powiesił kilka ładnych obrazów.
Było miło, ale tak zawsze na początku bywa,
Bo maska jest tam, gdzie twarz prawdziwa.

Lecz czym się przejmować, on taki wspaniały,
Jego słodkie usta, które obiecywały.
I te jego oczy po moim ciele błądzące,
Tyle ciepła dawały dwie iskry świecące.

Tyle wspólnych zabaw i śmiechu,
Tyle zajęć razem i tyle pośpiechu.
Każda przeszkoda szans nie miała,
Ty i ja - Ty duży, ja taka mała.

Chcę być zawsze blisko, nie iść sama,
Ty mój król, ja twoja dama.
I pamiętaj, obojętnie co się stanie,
Ty bądź przy mnie cukierkowy panie.

Czytany: 536 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ