Anioł Stróż
Przyszedł tak niespodziewanie przez małe okienko,
Rozjaśnił mi życie, bo było w nim ciemno.
Zapalił świeczkę z dużym uśmiechem,
Zawsze przestrzega mnie przed grzechem.

Na każdym kroku i w każdej minucie,
Idzie za mną w jednym bucie.
Drugi w drodze zgubił gdzieś za sobą,
Bo biegł do mnie, gdy strudzony chorobą.
Leżałem w łóżku, w dużej gorączce,
On tak troskliwie gładził mnie po rączce.

A gdy stłukłem sobie kolano,
To plaster przykleił razem z moją mamą.
Kiedyś nie wiedziałem teraz wiem już,
Że to jest mój przyjaciel Anioł Stróż.

Czytany: 782 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ