>> Najnowsze  >> Autorzy  >> Użytkownicy  >> Zaloguj 

O Mikołaju ( satyrycznie )
Za oknem różowieje świt grudniowy,
widzę białą przestrzeń, las zadumany.
Czekam na Świętego z workiem jutowym,
upychając grzechy po kątach kolanem!

Czekam już długo i coś mi się zdaje,
nie przyjdzie, zaś oczekiwania próżne.
Wiekiem grubo ponad limit wystaję,
a jeżeli - to dla mnie już tylko rózga!

Nagle zjawił się z wypełnionym koszem
sypnął śniegiem w nieskazitelnej bieli.
Trochę gwiazd dołożył ze małego trzosu,
i uciekł w siną – tak bez słowa – skrewił?

Z miotłą w tańcu żal niedosytu zginął,
rumieniec przysiadł mi na licu bladym.
Święty już dawno z młodością się minął,
jak ja, więc wybaczam mu rejteradę!

Czytany: 740 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ