na lini horyzontu


nie zauważyłem kto dał komendę
dwa łabędzie zaczęły wzbijać się do lotu
w ciszy z krzykiem rozskrzydliły się ptaki
przez moment pomyślałem
że to Anna chce podskoczyć ładniej i wyżej
od rywalki na korcie
tak bardzo się rwały
pod linią horyzontu
czułem ich walkę z ciężarem
na drugim brzegu korona
nad wysłużonym kościołem
odsłoniła oblicze
ciekawa nowego dnia
jak ja
- daj Boże zdrowie

Czytany: 447 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: