wybudzenie


zaplątana jeszcze
w koronki
i falbanek rząd
pościeli niewinnie białej
rozgrzaną stopą dotykasz
zimnej rzeczywistośći
rześkiego poranka

oburzona na noc
że tak szybko odeszła
zabierając ostatni
strzępek snu
w którym żyli
długo i szczęsliwie

wpatrzona tępo w okno
świadomość
podpowiada
że po nocnej bajce
zostało tylko
za siedmioma górami

marzysz o siedmiomilowych
butach...



-A.G./01.06.10/

Czytany: 661 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: