weź mój wiersz


dotknij mnie
dobrym
słowem
obejmij
skołataną
głowę
utul delikatnym
nuceniem
obroń mnie
swoim
cieniem
niech wypocznę
od wszystkiego
jak pod lipą
Kochanowskiego


weź mój wiersz
w dłonie
w nich na chwilę
się schronię...

-A.G./28.05.10/

Czytany: 840 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: