Nie zawsze maj...


Wiem,
niejednym wierszem
już zgrzeszyłam.
Nie,
nie proszę
o wybaczenie,
to tylko moje jest
zrzędzenie.

Pokutę zadam sobie
sama,
będę pisać
do białego
rana,
o miłości,
dobroci,
o tym co radosne...

Nieszczęśliwi
niekochani
niech kochają wiosnę...

Nie wypada przecież,
gdy każdy
chwali księżyc
i gwiazdy,
prawdę rzucać
w twarze.

Pióro jest gorące,
znów dłonie poparzę...


-A.G./28.05.10/

Czytany: 769 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: