Skroplona miłość


Padał deszcz
wilgotną szarością
skąpał ulice
i nasze
głowy

nie czuć już łez

przemoczeni
do serca
płynącą po szybach
chmur
miłością

nie czuć
zimnych kropel

zanurzeni w potopie
nocnych
eskapad
wilgotnych
ciał

nawet pot
nie ma znaczenia

przebudzeni
nad ranem wonią
świerzej tęczy
we
włosach
mokrych od
szczęścia

/18.05.10/

Czytany: 830 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: