Zakląć się w tęczy


W palecie maestra kolorów
się ukryję
powyrywam zimną szarość
trosk powszednich
jak siwe niechciane włosy
ze zmęczonej głowy
swe wątłe myśli powierzę
teczy stubarwnej
by usypiała gorzką świadomość
spokojnym taktem
wrzosu i leśnych fiołków
prowadziła skocznie
słoneczną żółcią dzikich
kaczeńców na łąkę
dając zbawienną nadzieję
na soczystą zieleń
z kazdym nowym źdźbłem
młodej trawy
kierowała wzrok zamglony
zawsze prosto
w odchłań czystego błękitu nieba
moją
skromną niewinną dotychczas
miłość niech
pokryje soczystą barwą purpurowej
czerwieni róź
aż spłonie w łunach pomarańczu
koralowego
zachodu słońca
uśpionego w przygasającym
granacie morza ...

Czytany: 1052 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: