Narodziny
Na próżno szukać zapomnienia
w rozkołysanym smutku nicości.
Mogę powiedzieć; nic nowego,
a jednak pozostają niedoskonałości.

Nie jasne, z punktu wyjścia
promienie
słońca, żucane mimochodem.
Gdy, chmura z deszczem jeszcze omdlewa.
Gdy, zorza wzeszła dla płodu.

Gdy, może gwiazdka z nieba oddaje,
istoty westchnień, miljony.
Gdzie może, inny świat, pozostaje -
dla świata tego, zamglony?

Gdzie człowiek Boży, bardzo pochmurnie,
przerabia prządkę istnienia?
Gdzie, może dumnie, kroczysz podwójnie
drogą, alejek tworzenia.



[... tam jest Twój dom

gdzie serce Twoje.]

Czytany: 392 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ