nienawiść
powtarzane miljony razy

przestaje mocno cieszyś

s ł o w o



kiedy macie czas na mord

gwałt

n i e n a w i ś ć



marność na kocheletem

wszystko marność

powiada



ulice

zakrwawine

montarze

odwrócone



nad klepsydrą zbawienia

pozamieniane

na opak

opłakiwane



R U N Ą



NIE CHCĄC GO ZBURZYĆ

JEDYNIE ZOBACZYĆ:

czy tak jak bracia

odda

ciało za nic



oddał!

Lecz to jeszcze NIC nie   'z n a c z y'



mgłą zaćmione korytarze

i minotaur mały

rośnie w swoim labiryncie

i jest już

dojżały



kto go zniszczy

kto go zgładzi

może A N T Y G - ONA

nie

nie   o n a

podły

k r e o n

nie pozwoli

ona

pierwej skona



już skonała

leży smutnie pod witryną czasu

płasze gorzki

zapomniany

w szaleńczowym

lesie



nad skrawkiem dróg

prorostajnych

jak szedł młody Jezus

gdy był mały



wiązanka

myśl-owych skojażeń z miljona

w miljard

cząsteczek

chaosu cząsteczek

orbitalnych



or-i-ona



zamyka w przedświt spoiżenie

miłości

Czytany: 372 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ