Chłopcy z mojej ulicy
Chłopcy z mojej ulicy
siecią spojrzeń łowią gołębie
i dziewczyny.

Idą w lilaków gęstwinę
skąd wypływają srebrnymi łodziami wikingów
w noce majowe
napinają cięciwę marzeń
i szybują wysoko
niosąc pogardę w oczach
niedbale jak znoszone ubrania.

Chłopcy z mojej ulicy
czekają na mnie
w zaułku którego już nie ma.

Czytany: 637 razy

R E K L A M A

=>